Stoję pośród drzew. Słyszę głosy. Nikt nie może mnie zobaczyć. Nikt nie może mi pomóc.
Eh. Mam c h o l e r n i e dość. Ponownie dopadła mnie rutyna.
Budzik. Poranna toaleta. Ubieranie. Szkoła. Nauka i leżenie w samotności. Spanie.
Tak mniej więcej wygląda mój dzień. (Bez zagłębiania się w szczegóły).
Jestem marzycielką. Często marzę. Co jeśli moje życie nie wyglądałoby tak jak teraz? Co jeśli byłabym córką kogoś sławnego? Co jeśli... No właśnie. Co jeśli? Może jednak czasami taka rutyna jest fajna? ABSOLUTNIE NIE. Gadam od rzeczy. Przepraszam. Czasami już tak mam.
Marzę by wyrwać się z tej szarej codzienności. W końcu każdy z nas jest małym szarym człowiekiem, co nie? A przynajmniej większość...
Chciałabym coś zmienić w swoim życiu. Jednak nie lubię zmian. *Moja hipokryzja jest nieobliczalna*. Przynajmniej takich d r a s t y c z n y c h. Wolę skupić się na jednej rzeczy i powoli wdrążać ją w swoje kruche życie.
Hej! Może kiedyś uda mi się zrobić coś co wpłynie na moje teraźniejsze życie. Może uda mi się wpleść do mojego życia trochę więcej kolorów niż tylko szary.
Nie potrafię trzymać za siebie więc wy trzymajcie za mnie kciuki. Może kiedyś mi się uda.
Angelika.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz