music

sobota, 17 lutego 2018

Życiowa porażka.

Dobra. Jest trochę po północy.
Idealny czas na wszelakie rozmyślenia o życiu. I przy okazji, może wpadnę na pomysł jak zatytułować posta. Moja głowa powoli się wypala.

A tak na poważnie.
Trzymam w ręce gorący kubek z czekoladą w środku. Rozglądam się wokół siebie. Jakoś tak cicho...

s a m o t n o ś ć

Mam ferie. Czas kiedy odpoczywam od znajomych, nauczycieli i ogółem ludzi. Nienawidzę wychodzić z domu, dzięki czemu zaczynam odtrącać najważniejsze dla mnie osoby. I choć ich "foch" tak bardzo mnie nie rani to ich obojętność i ani grosz chęci do zrozumienia mojej sytuacji - już tak.
Mam fobię społeczną. A przynajmniej tak przypuszczam, ponieważ nigdy nie byłam u psychologa, żeby mógł mnie zdiagnozować. 

Ja naprawdę staram się... walczyć. Najbardziej jak potrafię. Ci co mają to samo zaburzenie co ja, powinni mnie choć w małym stopniu zrozumieć. I wiecie co? To jest takie cholernie smutne. 

Ech. Ale ze mnie życiowa p o r a ż k a. 

Oczywiście nie użalam się nad sobą. Albo i to właśnie robię? Ciężko mi powiedzieć. Nie chcę się użalać,tym bardziej nad sobą. 
Ja chcę tylko odrobinkę zrozumienia.
Proszę.
Zrozumcie moje ciągłe siedzenie w domu. Przyjaciele. Proszę. Inaczej na zawsze Was stracę. 

poniedziałek, 12 lutego 2018

2017

No to witam po bardzo długiej przerwie spowodowanej brakiem czasu na bloga. I nie tylko. W tym poście miałam zamiary napisać co innego, ale... pomyślałam, że może spróbuję podsumować rok 2017. A był on rokiem wielkich, jak dla mnie zmian. A więc zaczynajmy!

2 0 1 7

s t y c z e ń 
Niezbyt pamiętam owy miesiąc. Może jedynie to, że parę niepotrzebnych słów złamało moje serduszko. Z drugiej strony cieszyłam się, że pierwszy semestr w szkole dobiega końca.

l u t y 
Byłeś dla mnie jak brat, którego nigdy nie miałam. Przyniosłeś ze sobą ferie. Zbyt szybko odszedłeś...

m a r z e c 
Wiosna zapukała do mojego domu. Pierwsze wypady na wagary z przyjaciółmi oraz na otwarte dni w szkołach ponadgimnazjalnych. Zaczęłam się zastanawiać do jakiej szkoły pójdę...

k w i e c i e ń
Przyniosłeś mi tylko niepotrzebny stres związany z testami gimnazjalnymi. Niestety tylko to wspomnienie mi się zapisało w pamięci.

m a j
Moje serce się posklejało. Jednak wspomnienia pozostały. Za miesiąc koniec szkoły! Radość a zarazem smutek.

c z e r w i e c
Moje serce wraz z innym stanowiło całość. Festyny, wypady na rowery i pierwsze trzymanki za ręce. Było dziwnie, ale miło.
Koniec szkoły. Uśmiech na twarzy, gdy ostatni raz widziałam moją byłą już klasę. Smutek gdy dowiedziałam się o wynikach z egzaminów.

l i p i e c
Byłeś bardzo gorący. Długie rozmowy telefoniczne z przyjaciółką, która mieszka 6 godzin jazdy ode mnie. Wieczorne powroty do domu. Spoglądanie w gołe niebo na balkonie...

s i e r p i e ń
Moje serce postanowiło dłużej się nie męczyć i zerwało węzeł "miłości". Nowe zauroczenie, ale i strata bliskiej osoby. Odpust.

w r z e s i e ń
Ogromny stres z powodu nowej szkoły. Pamiętam jak moja przyjaciółka odnalazła swoją klasę szybciej niż ja. Czułam się tam jak malutka dziewczyna w sklepie dla dorosłych. Tyle nieznajomych twarzy, które okazały się być w porządku.

p a ź d z i e r n i k
Nowi przyjaciele, nowi wrogowie. Nowe zauroczenie.

l i s t o p a d
Odzyskałam kontakt z osobą, która kiedyś była mi bardzo bliska. Jedno spotkanie,tysiące myśli. Wróciłam do pisania pamiętnika. Prawię kończę już jeden zeszyt...

g r u d z i e ń
Wiele nieprzespanych nocy. Płacz z powodu ocen. Nowy przyjaciel w klasie.