Witajcie.
Choć zbierałam się dość długo do napisania tu czegokolwiek, zawsze ostatecznie odpuszczałam z niewiadomych przyczyn.
A teraz... Uwaga - Jestem. I znowu piszę. A jeśli piszę to mam jakąkolwiek wenę, więc przygotujcie się na krótki wpis; o mnie. O moim życiu.
Aktualnie siedzę w moim pokoiku, który wypełniony jest głosem mało znanego artysty - Keaton'em Henson'em. Przede mną stoi kubek, niestety już pusty, bo dosłownie dziesięć minut wcześniej pływała sobie w nim gorąca czekolada. Ale nie o tym chciałam...
We wrześniu wróciłam do szkoły. Początek - nie najgorszy, aczkolwiek i nie najlepszy. Połowiczny. Utraciłam kontakt z jedną ważną dla mnie osobą. Po czasie jako tako się naprawił, ale nie jest tak jak na początku.
Szkoła leciała. Powoli. Najbardziej ciągnął mi się październik.
Ale, ale... Pod koniec października udało mi się powiększyć grono moich znajomych o jedną osobę. Zdaję sobie sprawę, że to niewiele. Może dla ciebie to niewiele, nie wiem. Dla mnie to ogromna liczba, gdy patrzę na moje pozostałe kontakty z innymi, które, heh, są ubogie. Ale mniejsza.
Bardzo zaangażowałam się w tą znajomość, oczywiście z odwzajemnieniem co mnie niezmiernie ucieszyło. Bo jeśli miałabym być szczera, znaczy się.. ja jestem przeważnie szczera, to jeśli spotkałabym siebie gdzieś... gdziekolwiek, najchętniej uciekałabym jak najdalej. Tak wiem - moja samoocena. (Walczę z tym, a przynajmniej próbuję).
Ale powracając... Znajomy proponował spotkania, wypady poza szkołą i takie tam - wiecie - wspólne spędzanie czasu. I nie uwierzycie ale... zgadzałam się na wszystko. Na wszystkie wspólne wyjścia. Niemożliwe. A taki aspołeczny dzieciak ze mnie. W zasadzie to nadal uważam się za aspołecznego dzieciaka z naturą introwertyczną i fobią społeczną w jednym. Wiecie - taka mieszanka. 3w1.
Bardzo się ze sobą zżyliśmy. Wiecie jak to jest kiedy w końcu po tylu latach samotności, jeśli tak to mogę nazwać, znajdujecie osobę, z którą widzicie się codziennie, potem rozmawiacie przez telefon i doskonale siebie nawzajem rozumiecie. Tak - to jedno z tych fantastycznych uczuć.
Strasznie się przywiązujesz, masz wrażenie, że wokół was wytworzyła się pewna aura, która działa jedynie, gdy jesteście obok siebie. Piękne, co nie?
I nagle w ciągu dosłownie paru dni dostrzegasz, że ta osoba znaczy dla ciebie tak wiele, że każdy jej smutek to również twój smutek.
Wasze serca się łączą.
Związki. Związek.
Coś pięknego.
music
sobota, 29 grudnia 2018
sobota, 17 marca 2018
Splecione myśli.
Usta drżą, ręce się pocą a mózg bije się z własnymi myślami. Mój świat płonie. Szukam strażaków by ugasili wieczny pożar. Na marne.
Czuję olbrzymią pustkę, która wypełnia moje wnętrze. Chcę mi się płakać.
Szukam odpowiedzi na pytania pozbawione jakiegokolwiek sensu.
Dlaczego ludzie to za przeproszeniem kur@#? Dlaczego ranią innych, zabijając w nich poczucie własnej wartości? Czy to nie dziwne? A może tylko ja tak myślę? Sama już się z tym wszystkim gubię.
Gubię się w świecie pozbawionym zasad. W tym chorym świecie...
Usta drżą...
Angelika.
Czuję olbrzymią pustkę, która wypełnia moje wnętrze. Chcę mi się płakać.
Szukam odpowiedzi na pytania pozbawione jakiegokolwiek sensu.
Dlaczego ludzie to za przeproszeniem kur@#? Dlaczego ranią innych, zabijając w nich poczucie własnej wartości? Czy to nie dziwne? A może tylko ja tak myślę? Sama już się z tym wszystkim gubię.
Gubię się w świecie pozbawionym zasad. W tym chorym świecie...
Usta drżą...
Angelika.
sobota, 17 lutego 2018
Życiowa porażka.
Dobra. Jest trochę po północy.
Idealny czas na wszelakie rozmyślenia o życiu. I przy okazji, może wpadnę na pomysł jak zatytułować posta. Moja głowa powoli się wypala.
A tak na poważnie.
Trzymam w ręce gorący kubek z czekoladą w środku. Rozglądam się wokół siebie. Jakoś tak cicho...
Idealny czas na wszelakie rozmyślenia o życiu. I przy okazji, może wpadnę na pomysł jak zatytułować posta. Moja głowa powoli się wypala.
A tak na poważnie.
Trzymam w ręce gorący kubek z czekoladą w środku. Rozglądam się wokół siebie. Jakoś tak cicho...
s a m o t n o ś ć
Mam ferie. Czas kiedy odpoczywam od znajomych, nauczycieli i ogółem ludzi. Nienawidzę wychodzić z domu, dzięki czemu zaczynam odtrącać najważniejsze dla mnie osoby. I choć ich "foch" tak bardzo mnie nie rani to ich obojętność i ani grosz chęci do zrozumienia mojej sytuacji - już tak.
Mam fobię społeczną. A przynajmniej tak przypuszczam, ponieważ nigdy nie byłam u psychologa, żeby mógł mnie zdiagnozować.
Ja naprawdę staram się... walczyć. Najbardziej jak potrafię. Ci co mają to samo zaburzenie co ja, powinni mnie choć w małym stopniu zrozumieć. I wiecie co? To jest takie cholernie smutne.
Ech. Ale ze mnie życiowa p o r a ż k a.
Oczywiście nie użalam się nad sobą. Albo i to właśnie robię? Ciężko mi powiedzieć. Nie chcę się użalać,tym bardziej nad sobą.
Ja chcę tylko odrobinkę zrozumienia.
Proszę.
Zrozumcie moje ciągłe siedzenie w domu. Przyjaciele. Proszę. Inaczej na zawsze Was stracę.
poniedziałek, 12 lutego 2018
2017
No to witam po bardzo długiej przerwie spowodowanej brakiem czasu na bloga. I nie tylko. W tym poście miałam zamiary napisać co innego, ale... pomyślałam, że może spróbuję podsumować rok 2017. A był on rokiem wielkich, jak dla mnie zmian. A więc zaczynajmy!
2 0 1 7
s t y c z e ń
Niezbyt pamiętam owy miesiąc. Może jedynie to, że parę niepotrzebnych słów złamało moje serduszko. Z drugiej strony cieszyłam się, że pierwszy semestr w szkole dobiega końca.
l u t y
Byłeś dla mnie jak brat, którego nigdy nie miałam. Przyniosłeś ze sobą ferie. Zbyt szybko odszedłeś...
m a r z e c
Wiosna zapukała do mojego domu. Pierwsze wypady na wagary z przyjaciółmi oraz na otwarte dni w szkołach ponadgimnazjalnych. Zaczęłam się zastanawiać do jakiej szkoły pójdę...
k w i e c i e ń
Przyniosłeś mi tylko niepotrzebny stres związany z testami gimnazjalnymi. Niestety tylko to wspomnienie mi się zapisało w pamięci.
m a j
Moje serce się posklejało. Jednak wspomnienia pozostały. Za miesiąc koniec szkoły! Radość a zarazem smutek.
c z e r w i e c
Moje serce wraz z innym stanowiło całość. Festyny, wypady na rowery i pierwsze trzymanki za ręce. Było dziwnie, ale miło.
Koniec szkoły. Uśmiech na twarzy, gdy ostatni raz widziałam moją byłą już klasę. Smutek gdy dowiedziałam się o wynikach z egzaminów.
l i p i e c
Byłeś bardzo gorący. Długie rozmowy telefoniczne z przyjaciółką, która mieszka 6 godzin jazdy ode mnie. Wieczorne powroty do domu. Spoglądanie w gołe niebo na balkonie...
s i e r p i e ń
Moje serce postanowiło dłużej się nie męczyć i zerwało węzeł "miłości". Nowe zauroczenie, ale i strata bliskiej osoby. Odpust.
w r z e s i e ń
Ogromny stres z powodu nowej szkoły. Pamiętam jak moja przyjaciółka odnalazła swoją klasę szybciej niż ja. Czułam się tam jak malutka dziewczyna w sklepie dla dorosłych. Tyle nieznajomych twarzy, które okazały się być w porządku.
p a ź d z i e r n i k
Nowi przyjaciele, nowi wrogowie. Nowe zauroczenie.
l i s t o p a d
Odzyskałam kontakt z osobą, która kiedyś była mi bardzo bliska. Jedno spotkanie,tysiące myśli. Wróciłam do pisania pamiętnika. Prawię kończę już jeden zeszyt...
g r u d z i e ń
Wiele nieprzespanych nocy. Płacz z powodu ocen. Nowy przyjaciel w klasie.
2 0 1 7
s t y c z e ń
Niezbyt pamiętam owy miesiąc. Może jedynie to, że parę niepotrzebnych słów złamało moje serduszko. Z drugiej strony cieszyłam się, że pierwszy semestr w szkole dobiega końca.
l u t y
Byłeś dla mnie jak brat, którego nigdy nie miałam. Przyniosłeś ze sobą ferie. Zbyt szybko odszedłeś...
m a r z e c
Wiosna zapukała do mojego domu. Pierwsze wypady na wagary z przyjaciółmi oraz na otwarte dni w szkołach ponadgimnazjalnych. Zaczęłam się zastanawiać do jakiej szkoły pójdę...
k w i e c i e ń
Przyniosłeś mi tylko niepotrzebny stres związany z testami gimnazjalnymi. Niestety tylko to wspomnienie mi się zapisało w pamięci.
m a j
Moje serce się posklejało. Jednak wspomnienia pozostały. Za miesiąc koniec szkoły! Radość a zarazem smutek.
c z e r w i e c
Moje serce wraz z innym stanowiło całość. Festyny, wypady na rowery i pierwsze trzymanki za ręce. Było dziwnie, ale miło.
Koniec szkoły. Uśmiech na twarzy, gdy ostatni raz widziałam moją byłą już klasę. Smutek gdy dowiedziałam się o wynikach z egzaminów.
l i p i e c
Byłeś bardzo gorący. Długie rozmowy telefoniczne z przyjaciółką, która mieszka 6 godzin jazdy ode mnie. Wieczorne powroty do domu. Spoglądanie w gołe niebo na balkonie...
s i e r p i e ń
Moje serce postanowiło dłużej się nie męczyć i zerwało węzeł "miłości". Nowe zauroczenie, ale i strata bliskiej osoby. Odpust.
w r z e s i e ń
Ogromny stres z powodu nowej szkoły. Pamiętam jak moja przyjaciółka odnalazła swoją klasę szybciej niż ja. Czułam się tam jak malutka dziewczyna w sklepie dla dorosłych. Tyle nieznajomych twarzy, które okazały się być w porządku.
p a ź d z i e r n i k
Nowi przyjaciele, nowi wrogowie. Nowe zauroczenie.
l i s t o p a d
Odzyskałam kontakt z osobą, która kiedyś była mi bardzo bliska. Jedno spotkanie,tysiące myśli. Wróciłam do pisania pamiętnika. Prawię kończę już jeden zeszyt...
g r u d z i e ń
Wiele nieprzespanych nocy. Płacz z powodu ocen. Nowy przyjaciel w klasie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


