music

czwartek, 25 kwietnia 2019

Niekonwencjonalny umysł.

A chciałbym mieć w życiu łatwiej. I prościej. I żebyś Ty zawsze przy mnie był. I zasypiał i budził się przy moim boku. Żeby życie było łatwiejsze, mógłbym zrobić tak wiele.
Ale prawda smutna i bolesna. Ciebie nie ma. Ja znikam. Powoli rezygnując z siebie, opadam na dno. A kto mnie odnajdzie, podniesie i powie, że nie było warto?
Nikt.
I znowu sam wśród czterech ścian zasiadam. I znowu szare ściany, bloki a nawet niebo spogląda na moje senne powieki.
Gdzieś w oddali gra telewizja. Ludzie uśmiechnięci. Wygrywają miliony, miliony giną.
A ja nadal smutny, okryty bólem zaściankowej ciszy. Ciszy tak głośnej, że ciężko skupić myśli.
I słońce i deszcz razem dają szczęście. Kolorowe promyki na mej bladej skórze. Schodzę w dół, nie spoglądam w górę. Bo w górę patrzą litościwi.
I ostatni raz patrzę w dół, tak cichy i bezszelestny. I ostatni raz czuję jak wiatr muska mnie po twarzy. Łzy płyną jak rzeka w czasie burzy. I płyną i płyną, opadają na dno. A z łzami na dno opadam i ja.

wtorek, 23 kwietnia 2019

Jak to. Jest?

Jak to jest. Jak to jest kochać? To takie niezrozumiałe dla mnie.
Jak to jest? Gdy o poranku możesz widzieć tą jedną ważną
dla ciebie osobę.
Trochę się pogubiłam, w tym tajemniczym świecie.
Zgubiłam ścieżkę. Poszłam na skróty. 
Obiecano mi koronę ze złota, a okazała się być słomianą.
Jak to jest.
Nie bać się następnego dnia. Zasypiać szczęśliwym, budzić się bezstresowym.
Co to za życie. 
Marne życie.
Bolące każdego dnia.
A ja ciągle mam nadzieję i nie pozwalam jej odejść.
Chociaż swoimi kolcami rani każdy skrawek mojego ciała.
Jak to jest?
Czy żyć dalej, czy pozwolić jej odejść.
Daleko.
Bo...
Trochę się pogubiłam, w tym okrutnym świecie,
gdzie nadzieja zastępuje słowo "Jutro".
Jak to jest.
Jak to jest?