music

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Tests in Junior High School. (Czyli jak spieprzyć 3 lata nauki w 2 godziny).

To już chyba zdecydowane.
Myślę, że tak będzie najlepiej.
Tytuły postów po angielsku z nutką polskości. Bo czemu nie?
* * *
A odnosząc się do samego tytułu... W tym roku piszę testy gimnazjalne. Sama nie mogę pojąć jak szybko zleciały trzy lata nauki.
Większość moich znajomych, przyjaciół i zapewne wrogów, dyga na samą myśl o testach. A ja? Mam wyjebane.
Przepraszam za wulgarne słowa, ale inaczej się nie da.
Od roku towarzyszy mi brak jakiejkolwiek motywacji do działań. W sumie tutaj mogę się rozpisać w innym poście. Ot, tak zrobię!
A powracając do tematu.
Zrobiłam jeden test z przedmiotów przyrodniczych i na tym się skończyło. Moje wyniki nie były zbytnio zadowalające, wręcz były w opłakanym stanie.
Muszę się jeszcze tyle pouczyć, nauczyć. Meh. Najbardziej boję się, że nigdzie mnie do szkoły nie przyjmą. A to, o zgrozo, byłoby najgorszą rzeczą w moim beznadziejnym życiu.
Chciałabym pokazać, że stać mnie na dużo, pomimo, że tak dużo ludzi we mnie wątpi.
Chciałabym...

Angelika.

czwartek, 13 kwietnia 2017

Let's start from the beginning.

Sama nie wierzę, że to dzisiaj piszę. Chyba znów powróciła mi wena, która i tak po tygodniu minie. Jeśli chodzi o sam tytuł posta...
Dlaczego po angielsku? Chyba za bardzo kocham ten język. Jednak czyż nie idealnie pasuje do obecnej sytuacji na moim blogu?
Usunęłam wszystkie posty, oprócz jednego, który ma usprawiedliwić moje postanowienie. Oh.. Jestem ciekaw kiedy zacznę tego żałować...
Usunęłam także te "słodkość", którą mój blog był przesiąknięty. Teraz jest idealnie. Czarny i biały. Tak jak powinno być od samego początku.

Blog chce traktować jak dom. Czyli miejsce, które kocham i spędzam całe dnie.
Chcę tu codziennie wracać, popijając ciepłą herbatę nasączoną cytryną.
Chcę wiedzieć, że mogę się tu czuć swobodnie i pisać na wszystkie tematy oraz opisywać problemy jakie dotyczą mojego życia.
Chcę, żeby ten blog... Stał się większą częścią mnie.

Tak więc.

Let's start from the beginning.



Angelika.

środa, 12 kwietnia 2017

I liked her smile.

Czuję się źle.
Fatalnie, słabo i mam brak jakichkolwiek chęci do życia.
Czy to aby na pewno dobry pomysł, by pisać tutaj tego posta? Sama nie wiem.
Czuję, że muszę się tym z kimś podzielić. Z kimś, kto jest anonimowy. Z kimś, kto nie będzie mnie oceniał za moją beznadziejną przeszłość. 

Tak dawno mnie tu nie było. No właśnie. Miałam tu przychodzić co tydzień z ogarniętymi tematami do... dyskusji? 
Nie wiem.
Nie wiem co się ze mną stało. Czy to z braku motywacji do pisania? 
Choć sama nie wierzę, pod ostatnim moim wpisem jest aż 117 wejść. To więcej niż na blogu o FanFiction.

Być może to tylko jedna z moich głupich wymówek by móc Was znowu przekonać do siebie. 
Ale czy warto?
Sądzę, że nie. 
Odchodzę. Tak jakby.
Nie czuję się tu dobrze.
To nie mój styl. 
Różowa czcionka jest zbyt przesłodzona jak na mnie. Za dużo w niej małej i uroczej dziewczynki.
Jedyne co oddaje mój charakter to intensywna czerń połączona z bielą. Myślę, że to nadaje jakiś mały sens w moim kruchym życiu. Barwy. Kolory. Czarny i biały.

Muszę zacząć od nowa.
Dzisiaj, a może jutro? Sama nie wiem. Głęboki dylemat.
A może wcale? Nie, nie, nie. Kocham pisać. To daje mi frajdę.
Ale... Postanowione!
Nowy blog, nowe życie...


Angelika.