music

środa, 22 kwietnia 2020

Nie wiem...

To może dzisiaj tak szczerze, co u mnie?
A no żyję spokojnie, starając się nie wadzić nikomu.
Nawet na tej cichej wysepce, oddalonej od większego skupiska.
Oddycham, rozmawiam, śmieję się. Jak zawsze z resztą.
Tylko bez wyrazu. Bez namiętności, uczucia. Bez niczego. 
Mam zadań domowych ponad głowę, staram się powoli nadrabiać.
Bo jak chodząc do szkoły miałam choć trochę jakiegoś samozaparcia,
tak teraz nic kompletnie do mnie nie przemawia.
Czuję się trochę jakbym nie istniała. Jakbym żyła w amoku, z którego powoli się budzę.
Ale co ja tam wiem.. Mam tylko parenaście lat. 
Ale no.. wracając. Naprawdę mam dużo zadań.
Szczególnie z przedmiotów teoretycznych. Kompletnie sobie nie radzę.
Czasami nawet nie mam pomysłu jak zrobić cokolwiek przez co zostałam 
oceniona na ocenę niedostateczną.
Ale... to nie moja wina. 
Będą szczerym, powoli odchodzę odchodzę od wszystkiego.
Już nie piszę krótkich shotów, opowiadań.
Nawet nie próbuję bo na samą myśl mi niedobrze i psychicznie się wykańczam.
Ostatnio usłyszałam, że jestem leniem, może faktycznie tak jest?
Może moje lenistwo bierze się z braku szkoły? Z braku zajęć?
Moje lenistwo bierze się z braku chęci do dalszego funkcjonowania.
W tym chorym świecie...
Dziś świeci słońce, za chwilę pada deszcz by po dwudziestu minutach
znów wzeszło słońce. 
A potem znów sztorm zakrywający chmurami ostatnie szczęśliwe wspomnienia.