To już chyba zdecydowane.
Myślę, że tak będzie najlepiej.
Tytuły postów po angielsku z nutką polskości. Bo czemu nie?
* * *
A odnosząc się do samego tytułu... W tym roku piszę testy gimnazjalne. Sama nie mogę pojąć jak szybko zleciały trzy lata nauki.
Większość moich znajomych, przyjaciół i zapewne wrogów, dyga na samą myśl o testach. A ja? Mam wyjebane.
Przepraszam za wulgarne słowa, ale inaczej się nie da.
Od roku towarzyszy mi brak jakiejkolwiek motywacji do działań. W sumie tutaj mogę się rozpisać w innym poście. Ot, tak zrobię!
A powracając do tematu.
Zrobiłam jeden test z przedmiotów przyrodniczych i na tym się skończyło. Moje wyniki nie były zbytnio zadowalające, wręcz były w opłakanym stanie.
Muszę się jeszcze tyle pouczyć, nauczyć. Meh. Najbardziej boję się, że nigdzie mnie do szkoły nie przyjmą. A to, o zgrozo, byłoby najgorszą rzeczą w moim beznadziejnym życiu.
Chciałabym pokazać, że stać mnie na dużo, pomimo, że tak dużo ludzi we mnie wątpi.
Chciałabym...
Angelika.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz