Fatalnie, słabo i mam brak jakichkolwiek chęci do życia.
Czy to aby na pewno dobry pomysł, by pisać tutaj tego posta? Sama nie wiem.
Czuję, że muszę się tym z kimś podzielić. Z kimś, kto jest anonimowy. Z kimś, kto nie będzie mnie oceniał za moją beznadziejną przeszłość.
Tak dawno mnie tu nie było. No właśnie. Miałam tu przychodzić co tydzień z ogarniętymi tematami do... dyskusji?
Nie wiem.
Nie wiem co się ze mną stało. Czy to z braku motywacji do pisania?
Choć sama nie wierzę, pod ostatnim moim wpisem jest aż 117 wejść. To więcej niż na blogu o FanFiction.
Być może to tylko jedna z moich głupich wymówek by móc Was znowu przekonać do siebie.
Ale czy warto?
Sądzę, że nie.
Odchodzę. Tak jakby.
Nie czuję się tu dobrze.
To nie mój styl.
Różowa czcionka jest zbyt przesłodzona jak na mnie. Za dużo w niej małej i uroczej dziewczynki.
Jedyne co oddaje mój charakter to intensywna czerń połączona z bielą. Myślę, że to nadaje jakiś mały sens w moim kruchym życiu. Barwy. Kolory. Czarny i biały.
Muszę zacząć od nowa.
Dzisiaj, a może jutro? Sama nie wiem. Głęboki dylemat.
A może wcale? Nie, nie, nie. Kocham pisać. To daje mi frajdę.
Ale... Postanowione!
Nowy blog, nowe życie...
Angelika.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz