music

środa, 10 maja 2017

Wake me up inside.

Nie wiem co ze mną nie tak. Dlaczego zawszę muszę psuć coś co mogłoby 'rozkwitnąć i puścić piękne pędy'? 
Jestem psujem, który nie umie docenić to co ma.
Poprawka. To co miał.
Ostatnio zepsułam kontakt z kimś, komu dałam nadzieję na lepsze jutro. 
Kontakt zerwany. 
Na zawsze, aczkolwiek są jeszcze jakieś szanse na chociażby powiedzenie sobie głupiego "Hej".


Jestem w rozsypce. Przez to jeszcze gorzej się czuję. Coraz gorzej. Chciałabym zniknąć na parę dni i wrócić, tak po prostu. Zobaczyć kto naprawdę tęsknił a kto cieszył się z mojego zaginięcia. 


Angelika.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz