Dreptam powoli wśród nocnych gwiazd,
Spokojnie otulam oddech w me płuca,
Palcami przebieram pasma Twych włosów,
A cisza mi uszach brnie upodlająca,
I spycha me ciało w twór mych myśli.
Nie wielbię tych ciemnych miejsc,
Nie wielbię gdy ziszczająca
Zaczyna się ukazywać iskierka w Twych oczach.
Błękitne jak niebo, jak strumień nad rzeką,
Pamiętasz to miejsce,
Przy moście, jak rośnie koniczyna nasiana,
Siedzieliśmy do rana, do wschodu słońca,
Aż w końcu po raz pierwszy poczułam się - pokochana.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz