Schudłam.
Znowu.
Ostatnio zdarza mi się spać nieregularnie i kłaść się do łóżka również - nieregularnie. Często liczę oddechy, przewracając się z boku na bok i wyobrażam sobie, co by było gdyby...
Nie zliczę włosów, które trzymałam wytargane przez szczotkę w mej ręce, nie zliczę braku tchu i płytkiego snu.
I koszmarów zamiast pięknych słów.
Przed oczami mam obraz z przed dwóch tygodni. Wciąż zadaję sobie pytanie: czemu to zrobiłam? I dlaczego byłam na tyle nieodpowiedzialna?
żyję w amoku niespełnionych marzeń i boję się, że nigdy nie przestanę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz